Światło, zapach i pasja. Odlewanie świec rozgrzało serca seniorek
W murach Uniwersytetu Trzeciego Wieku zagościł niezwykły blask. Pierwsze warsztaty z odlewania świec pokazały, że połączenie tradycyjnego rzemiosła z nowoczesnym podejściem do ekologii to przepis na coś więcej niż tylko ładny przedmiot – to prawdziwa terapia dla duszy i umysłu.
Zajęcia rozpoczęły się od podróży w głąb natury. Seniorki, niczym adeptki dawnej alchemii, zgłębiały tajniki wosków. Dowiedziały się, dlaczego ekologiczny wosk sojowy i szlachetny wosk pszczeli to wybór nie tylko modny, ale przede wszystkim zdrowy. Czyste spalanie, brak toksyn i niezwykła trwałość tych materiałów stały się wstępem do fascynującej przygody z rękodziełem. Choć na pierwszy rzut oka odlewanie świec wydaje się prostym zajęciem, w rzeczywistości to potężne narzędzie stymulacji poznawczej. Precyzyjne odmierzenie składników, pilnowanie odpowiedniej temperatury topnienia i uważne komponowanie zapachów to doskonały trening dla pamięci i koncentracji. Każdy ruch – od ustawienia knota po wylanie płynnej masy – wymaga skupienia, co w naturalny sposób wspiera sprawność intelektualną. Warsztaty stały się formą terapii sensorycznej.
Zapach lawendy mieszał się z aromatem róż, a dotyk gładkich tafli wosku i delikatnych płatków suszonych kwiatów działał kojąco na układ nerwowy. Taka stymulacja zmysłów pozwala seniorom na głęboki relaks, redukcję napięcia i wyciszenie, które jest tak potrzebne w dzisiejszym zabieganym świecie.
Jednak najważniejszym elementem spotkania było poczucie sprawstwa. Moment, w którym zastygający wosk zamienia się w gotowe dzieło sztuki, daje ogromną satysfakcję. „Zrobiłam to sama!” – to zdanie niosło ze sobą dumę i wiarę we własne możliwości.
Zajęcia stały się też platformą wymiany doświadczeń. Obok instrukcji prowadzącej pojawiły się opowieści o dawnych domowych sposobach na wykorzystanie ziół czy dekorowanie wnętrz. Integracja przy wspólnym stole pozwoliła na budowanie więzi, które wykraczają daleko poza ramy uniwersyteckiej sali.
Warsztaty z odlewania świec w UTW udowodniły, że pasja nie zna wieku, a światło własnoręcznie wykonanej świecy grzeje najmocniej – bo blaskiem własnej kreatywności.



















































































